|
czwartek, 16 czerwca 2005
Stendhal
Pustelnia Parmeńska za 3 zł - będzie co czytać w wakacje. Sprzedaż ruszyła. Wystarczyło załapać pierwsze rekomendacje.
sobota, 04 czerwca 2005
Celine i Suskind
Podróż do kresu nocy 6 godzin przed końcem za 56 a Pachnidło 22. O ile Celine rozumiem to Pachnideł w końcu na rynku jest masa... I jeszcze Orlando za 26. Tego też dawno nie było.
środa, 18 maja 2005
Listy
Mam kuku na punkcie list. Np. co też bedzie w nowej kolekcji Gazety, z jej stron się nie dowiecie ale podobno w GW było widać na zdjęciu. Ktoś tu wyczytał. Przy okazji kolekcje innych pism europejskich: niemiecka SD Zeitung, włoska z La Repubblica. Inne listy w mediasat. Szkoda, że nigdzie u nas nie ukazuje się to:
piątek, 13 maja 2005
Unikaty 1
Teleny Oskara Wilde 2 Łysiak na łamach Numer 49 idzie pod młotek - Pynchon Pachnidło? (to zdumiewające) Nagi lunch. William S. Borroughs (1995) Nienacki - Dagome Iudex Celine... Podróż do kresu nocy 622 upadki Bunga... S. I. Witkiewicz Steinbeck - Na wschód od Edenu 2 tomy Mario Peaz -Zmysły, śmierć i diabeł w literaturze romantycznej Michel Foucault. Historia seksualności 1995 Robert Graves - Biała Bogini Filozofia Starożytna Grecji i Rzymu pwn, 1970 Takie tam notatki. Ośle lata
Po co ja do tego Kwadratu wogóle zaglądam? Fakt, że siedzieliśmy na podłodze za wejściówki nie umniejsza bezsensu tego przedstawienia. Żona podzieliła zdanie. No i z czego ci ludzie tak się cieszyli? No dobra, jedna scena była zabawna ale oni ryczeli cały czas!
poniedziałek, 09 maja 2005
Dwa języki
Z programu PD: dzieci od 1szej klasy mają mieć dwa języki obce. Kto przebije PD? Proponuję: szkoła od 5 roku życia. Niech się gówniarze rozwijają.
Tiramisu
W Studio Buffo. To niby kobieca odpowiedź na Testosteron. Jakimś cudem o Testosteronie nigdy nie pisałem, może dlatego, że po wyjściu z teatru miałem tzw. mieszane uczucia. Bo to komercha w sumie. Z dystansu jednak patrząc wydaje mi się warta drugiego pójścia nawet. Testosteron ma nad Tiramisu przewagę taką jak płeć brzydka nad piękną: jaja. Jak to miło mieć bloga, taki Roman Pawłowski w Gazecie W czegoś takiego by nie mógł napisać, w związku z tym zachwalał. A nie ma czego zachwalać, choć na tle oferty warszawskich scen to Tiramisu jest nawet przyzwoite. Babeczki przyjemne w nim występują przedstawiając życie i świat wartości pracownic agencji reklamowej, które się napalają na metki i hajs. W sumie to ani porządnie nie dołuje ani specjalnie głębokie nie jest. Takie tam obrazki. Jeśli coś dołuje, to fakt, że takie rzeczy są chwalone przez recenzenta Gazety. Co do wspomnianych jaj, to są one historią. Testosteron ją opowiadał, tu jej zdecydowanie brakuje. Co z tego, że są cycki. Za małe są.
poniedziałek, 24 stycznia 2005
Szczególna propozycja
To tak jak z Ciotką Karola: niezaplanowane wyjście do teatru może się skończyć w sposób nieoczekiwany. Teoretycznie na Szczególną propozycję do Kwadratu przed spektaklem biletów nie ma. Ale od czego są cuda... Sztuka nawet jest zabawna (w porównaniu z Ciotką Karola, to bardzo) ale bez przesady, w sumie szkoda czasu. Teatr jako taki jest intelektualnie przeceniany - pójść na takie przedstawienie jak tu opisywane to w końcu trochę tak, jak oglądać serial w telewizji. Niechby chociaż coś Dancewicz pokazywała, ale nie, ma zupełnie aseksualną rolę. I pytanie: z czego Ci ludzie się tak śmieją?
poniedziałek, 03 stycznia 2005
Dragoste din tei
Jak to czasem niezamądry kawałek potrafi sprawić wielką przyjemność. I to wielokrotnie. Możnaby tak wymieniać te słodkie tandeciątka. A swoją drogą Mołdawia...
piątek, 31 grudnia 2004
Letnicy
Letnia sztuka. Pierwszy raz zawiodłem się na Powszechnym. Gadają, gadają ale w jakąś sensowną całość to się nie klei. Ale publiczność zadowolona, więc może podobać się może. Jedna rzecz, Olszówka fajna, jak nie Olszówka (ale nawet jej Olszówkowość mi odpowiada). |
Zakładki:
To taki mój notatnik. Proszę nie brać do serca.
Fri mp3
Muzyka
Różności
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||